| Obrazy z innej rzeczywistości - transkontakty |
|
|
|
|
Po raz
pierwszy spotkałem Klausa Schreibera z Akwizgranu (Niemcy) na początku 1986
roku, na dwa lata przed jego śmiercią, w miejscowości Budingen w Górnej Hesji.
Odkrył on tak zwane zjawisko transwideo iswego czasu stało się ono wielką sensacją. W 1985 roku – przy
technicznej pomocy inż. M.Wenzla – z z wykorzystaniem systemu wideo udało mu
się p oraz pierwszy zarejestrować obrazy z zaświatów, które ukazały się na
ekranie jego monitora po uprzednich transkomunikatach (transaudio) nagranych na
taśmie dźwiękowej. Do spotkania doszło w dniu roboczym sesji amatorów
zajmujących się wychwytywaniem i utrwalaniem transkomunikatów, zorganizowanej
na życzenie Klausa Schreibera przez H.-O.Koninga. Wiedząc że żywo interesuję
się transkomunikacją i pragnę odkryć jakieś fizyczne wytłumaczenie tego
zjawiska, wcześniej już chciał się ze mną skontaktować. To co usłyszałem od
niego podczas długiej rozmowy, wydawało się po prostu dziwaczne – nawet dal
zatwardziałych ekspertów od transkomunikacji było to zbyt niewiarygodne. Jednak
każdy kto znał tego zrównoważonego skromnego człowieka, podzielił z pewnością moje
zdanie, że nie był zdolny do manipulacji, nie miał też skłonności do
jakiejkolwiek przesady. Początkowo odkrywał zarejestrowane na taśmie głosy
wszystkich zmarłych członków swojej rodziny, a po jakimś czasie otrzymał
informację, że wkrótce będzie mógł zobaczyć ich także na wideo. Schreiber
przejął inicjatywę i zaczął systematycznie filmować kamerą wideo pracownię w
której przeprowadzał eksperymenty. Tą droga jednak nie udało mu się osiągnąć
oczekiwanego rezultatu. Pomógł mu dopiero przypadek. Jeden z transgłosów na
taśmie wspomniał w swojej wypowiedzi o jakimś lustrze. Uzdolniony
parapsychicznie Schreiber rozpoznał w komunikacie ukryty sens, słowo ‘’lustro’’
pojmując jako ‘’odbicie lustrzane’’ co w przekładzie na język techniki wideo
oznacza sytuację, w której układy optyczne kamery skierowane są stronę ekranu,
a wiec kamera podłączona z odtwarzaczem wideo filmuje samą siebie. W ten sposób
można otrzymać ‘’samopożerajacy się system wideo’’ (Senkowski) - przedłużający się w nieskończoność ciąg
zwartych jeden w drugim ekranów telewizora. Działanie takiego powielającego się
w nieskończoność systemu elektroniczno-optycznego można naśladować za pomocą
dwóch zwykłych luster. Kiedy staniemy przed dużym lustrem, trzymając przed sobą
drugie, mniejsze , i zwrócimy je w lewo lub w prawo - pod kątem dziesięciu do piętnastu
stopni względem jego osi prostopadłej na
powierzchni większego lustra pojawia się w nieskończoność seria wizerunków
naszej osoby i naszego bezpośredniego otoczenia. Podobnie ma się sprawa z
‘’samopożerającym się systemem wideo’’ Schreibera. Wywołując tego rodzaju zawarte
w sobie holograficznie ciąg obrazów, Schreiber musiał dotknąć czegoś co można
określić jako ‘’okno do wyższych światów’’ - przejście do ponadczasowych transobszarów.
Początkowo na ekranie prowadzącym do innych wymiarów ukazywały się jedynie
dziwne pulsujące, struktury: wirujące spirale i wzory podobne do tych z
kalejdoskopu. Był to tylko wstęp do właściwego transkontkatu, do pojawienia się
na monitorze zmarłych krewnych Schreibera oraz szeregu osób nie
zidentyfikowanych. Zanim to jednak nastąpiło musiało upłynąć jeszcze dużo czasu . Do tego momentu badacz stale odbierał
transkomunikaty, zawierające rady dotyczące udoskonalenia urządzeń , jakimi się
posługiwał – między innymi wskazówkę, że monitor telewizyjny i system wideo
powinny być nastawione na odbiór obrazu czarno-białego. Gd pewnego dania na ekranie
ukazał się nagle mały, jaskrawo świecący punkt, cel był już blisko. ‘’Z drugiej
strony’’ nadeszło polecenie zatrzymania obrazu w tym miejscu Shreiber wcisnął
‘stop’’ i przewinął taśmę do wskazanego miejsca. W jednej chwili rozpoznał
obraz: był to portret jego zmarłej w wieku osiemnastu lat córki Karin. Poruszony do
głębi Schreiber rozpłakał się. Jako pierwszemu dane było mu ‘’zrzutować’’ na
ekran telewizora obraz osobowości z tamtej strony w wyobrażalnej dal nas
formie, a tym samym dowieść, że inna rzeczywistość – czymkolwiek ona jest –
faktycznie istnieje. Zachęcony pierwszym
wielkim sukcesem Klasus Schreiber kupi drugi magnetowid, by poprzez kilkakrotne
przekopiowanie uzyskać w stop klatce obraz, który mógłby oglądać i analizować
przez kilka minut. Z czasem odebrał kolejne motywy i wizerunki, ukryte wśród
jasnych i ciemnych wzorów, które rejestrowała jego kamera. Najczęściej byli to
jego zmarli krewni, były też portrety osób obcych, które dopiero później udało
się zidentyfikować. Pojawiły się jego pierwsza i druga żona, córka , matka z
siostrą, a także syn i ojciec ze szwagrem. Ukazywali się różnie. Schreiber
odbierał twarze zwrócone do niego bezpośrednio bądź profilem, widział same
popiersia albo całe grupy osób, ostro lub niewyraźnie, wizerunki były przy tym
różnej wielkości i zależało to zapewne od nastawienia zoomu w kamerze.
Schreiber rozróżnia zasadniczo dwa rodzaje obrazów: tak zwane obrazy padające,
przedstawiające motyw, który daje się rozpoznać natychmiast, oraz obrazy
tworzące się, które pojawiają się zrazu niewyraźne, by dopiero w wyniku
pamięciowej analizy nabrać wyrazistości. Szczegóły techniczne całego
przedsięwzięcia w sposób wyczerpujący opisane zostały we wzorcowym opracowaniu Instrumentelle Kommunikation autorstwa
Ernsta Senkowskiego. W kilku przypadkach widoczne było także rozpoznawalne otoczenie transosobowości: krajobrazy, rozgwieżdżone niebo, systemy planetarne , wody (np. ‘’rzeka wieczności’’), zwykłe drobne przedmioty oraz inne jawiące się niekiedy jako całkowicie naturalne, szczegóły otoczenia. Wśród znanych osób, które ukazały się na ekranie telewizora Schreibera, znalazły się między innymi, takie osobowości jak: Romy Schneider, Kurt Urgens, Albert Einstein oraz król Ludwik II Bawarski. Podobieństwa, jakie w kilku przypadkach (np. Romy Schneider) występują między tymi spektakularnymi obrazami a istniejącymi zdjęciami lub filmami archiwalnymi, sprawiły, że zaczęto podejrzewać zamierzoną manipulację. Według Senkowskiego, jest to niedopuszczalne, że z tego rodzaju odpowiedzialności wyciąga się wniosek o oszustwie. Oto jego słowa:’’…obraz Romy Schneider, otrzymywane przez Schreibera w wyniku procesu sprzężenia zwrotnego, w ostatniej fazie wykazuje podobieństwo, lecz nie całkowitą identyczność obrazem z jednego z jej filmów (1/25 sek)’’. I dalej:’’ W takich wypadkach zasada przechodzenia ich(informacji lub scen) z jednego obszaru czasoprzestrzennego czasoprzestrzennego drugi jest dal nas niezrozumiała w równym stopniu, co mechanizm dalszego przejmowania struktur osobowościowych, udokumentowanych i dyskutowanych dyskutowanych badaniu przypadków reinkarnacji’’. Szczególnie dużą wartość mają ruchome transobrazy wideo, ponieważ wskazują one na to że osobowość spoza czasu realnego nie są jedynie ‘’nieożywionymi’’ monotonnie wyświetlanymi matrycami, lecz aktywnie istniejącymi autonomicznymi bytami. Sześć takich ruchomych obrazów ukazało się eksperymentatorom z grupy CELT (Cercle d’Etudes sur la Transcommunication a.s.b.l., Harsch Fischbach) z Luksemburga w obecności dwóch znanych mi świadków. Przedstawiały one:-Kobietę zanurzoną w wodzie -Zachód słońca za rzeką z górami i/lub chmurami w tle -Ruch fal -Zarys pasma górskiego (panorama) -Pasmo górskie (panorama z góry i zbliżenie) -Statek na rzece, budynki na brzegu
Dwa spośród tych ujęć uznano za obrazy wyemitowane wcześniej przez stację telewizyjną RTL Plus. Według Senkowskiego jednak ich pochodzenie jest niejasne, zważywszy że długość trwania poszczególnych scen zarejestrowanych zarejestrowanych CELT różniła się od tej z audycji telewizyjnej. Należy postawić sobie pytanie, czy przypadkiem to nie sami ‘’zaświatowi’’ sprawcy tego rodzaju filmowanych ‘’plagiatów’’ umyślnie zamieniają czas ich trwania, by ze szczególną wyrazistością uświadomić nam ich paranormalny charakter. Na pozaczasową egzystencję świadomych osobowości p drugiej stronie naszej rzeczywistości wskazuje również fakt, na który zwrócił moją uwagę Klaus Schreiber podczas naszej pierwszej rozmowy w Budingen. Jego pierwsza żona ukazała mu się przez transwideo w sekwencji następujących po sobie pojedynczych obrazów, które stopniowo sięgały głębiej, aż do czasu jej dzieciństwa. Schneider zachował je w kolejności chronologicznej na jednej ze swoich taśm. Wiele razy oglądałem ten nakręcony jakby w zwolnionym tempie – film, analizując zmiany zachodzące jak gdyby w przyspieszonym czasie, na twarzy transistoty. Kiedy na kilku metrach taśmy wideo obejrzeć można zmieniający się w ciągu całego życia wygląd człowieka, robi to wielkie wrażenie. Nie daje mi spokoju fantastyczna myśl. Gdyby Schreiber mógł wtedy zarejestrować dalsze chronologicznie ukazujące się obrazy, być może udałoby mu się sięgnąć z czasu dzieciństwa żony jeszcze dalej wstecz - do jej poprzedniego (lub toczącego się równolegle) życia. Czas wydaje się być czymś, co ma znaczenie tylko w naszym czterowymiarowym świecie, w naszym materialnym życiu. Źródło: Ernest Meckelburg ‘’Wyższy Wymiar’’ |
Rozkład jazdy PKS
Rozkład jazdy PKP
Taxi
Busy
Lotnisko Jasionka













